wtorek, 7 kwietnia 2015
I rozdział.
31 lipca
Wczoraj wróciłam z kolonii, wspaniałych kolonii. Spędziłam je z Anną , było super ! Jednak wciąż nie mogę zapomnieć o Aleksie , co się z nim stało . W głowie nadal brzęczą mi jego ostatnie słowa do mnie ,, Wyjeżdżam na wakacje do Grecji w lipcu , długo mnie nie będzie . A poza tym idzie gimbaza, nie sadzisz, że powinniśmy się przestać przyjaźnić, każde z nas idzie w inną stronę. Co z tego, że będziemy w tej samej szkole , ja idę do sportowej, a ty do artystycznej . To już traci sens ''. Nie wiem co chciał mi przez to powiedzieć . Czy on się wstydzi naszej przyjaźni ? Tym bardziej, że ja już nie wiem czy z mojej strony to nie zaczęło być coś więcej niż przyjaźń . Chyba się w nim zakochałam . Niestety . Jak ja mogę być taka głupia, zakochać się w swoim najlepszym przyjacielu . Matko, Laura ogarnij się. W dzień i noc analizowałam jego słowa , nie mogłam spać i ciągle o tym myślałam . Leżałam tak w łóżku i rozmyślałam , spojrzałam na zegarek , była 5 nad ranem to znaczy, że udało mi się zasnąć . Niestety tej nocy też śnił mi się Aleks . Sny to podobno nasze prawdziwe pragnienia , nigdy nie rozumiem moich snów , zawsze są dziwne tak jak moje życie . Sztuka - czyli w moim przypadku śpiew , muzyka , taniec i rysowanie pomagały mi się odciągnąć od tych myśli . Mój pokój mieści się na strychu , kocham to, że mieszkam tam , jest tam tak cicho i spokojnie . W pokoju mam dużo instrumentów i ścianę , po której mogę rysować . Pomimo wczesnej pory wstałam i zaczęłam śpiewać , i grać na pianinie piosenkę, którą właśnie komponowałam .
- Laura , czyś ty oszalała jest piąta nad razem , a ty mi wyjesz pod nosem - po pokoju weszła zdenerwowana Natalia . Moja siostra jest ode mnie o rok starsza . Też kocha muzykę oraz sport . Jest świetna w siatkówce , pływaniu i wielu innych dyscyplinach .
- Sorki Natka, ale zrozum to pomaga mi zapomnieć o nim - spuściłam głowę
- Dalej myślisz o Aleksie ?
- Tak - poczerwieniałam
- Siostra powinnaś wyluzować , są wakacje , a ty się zamartwiasz . Będzie w twoim życiu jeszcze dużo facetów , przez których będziesz cierpieć , ale powinnaś korzystać z wakacji póki jest słońcem .- poradziła i wyszła z pokoju.
Padłam na łóżko i znowu zasnęłam.
***********************************
,, Co ?! Już dziesiąta ?! " otworzyłam oczy i pogłaskałam psa, który mnie obudził . Kochany Tofik . Zawsze gadałam do niego godzinami i miałam pewność, że tego nie wygada, bo w końcu to pies . Ubrałam się i wyszłam już prawie na dwór, prawie gdyby nie babcia . Babcia ze strony mamy zamieszkała z nami po śmierci dziadka . Od tej pory zawsze musiałam jeść wszystkie posiłki w ciągu dnia .
- Ale babciu ja nie jestem głodna .... - marudziłam
- Przecież nie wyjdziesz tak z pustym brzuszkiem
- Nie wymigasz się , próbowałam - szepnęła Gabi .
Migiem pochłonęłam śniadanie, a przed domem czekała na mnie Anna , przybiłyśmy nasze przywitanie .
- Cześć ! No nareszcie . Co tak późno dzisiaj ?
- Babcia
- A to norma . To gdzie dziś idziemy ? Mam ochotę na małe zakupy a w Laleczce jest wyprzedaż :) - mówiła radośnie- A ja muszę sobie kupić nową sukienkę .
- Ok to kierunek Laleczka !
Laleczka to trochę dziwna nazwa butiku . Odkąd istnieje Laleczka ludzie mówią na mnie Lala częściej niż Laura .
Pomimo tego, że Natka była starsza ode mnie wyglądałyśmy prawie tak samo . Czarne , długie , proste włosy , niebieskie oczy , obie byłyśmy wysokie i niby szczupłe , choć dla mnie a zawsze byłam i będę gruba . Przy wzroście 163 cm ważyłam 54 kg
- I jak ??? - spytała się Anna jak wygląda w sukience .
- Zawsze byłaś i będziesz gruba .
- Co ?! No wiem , że może chuda nie jestem , ale chudsza od ciebie i w ogóle pytam się jak wyglądam w sukience? Lala jesteś tutaj ze mną ? - zdziwiła się Anna
- Przepraszam Cię , nie o Tobie mówiłam . A w tej wyglądasz bosko , Karol będzie Tobą zachwycony ! - powiedziałam wiedząc , że Anna na niego leci.
- Laura ! Przestań już !
- Oj no dobra dobra heheh - śmiałam się
- Żebym to ja Ci tu nie zaczęła nawijac o Aleksie
- Milcz. Zmieńmy temat . Wiesz gdzie wyjechała Estera ?
- Na obóz malarski wraca za tydzień .
- Mhm kupuj tą kieckę i chodźmy do parku - rzekłam a ona tak zrobiła .
Wskoczyłam na ławkę w parku i zaczęłam śpiewać po angielsku jedną z moich ulubionych piosenek Demi Lovato ,, Give me ............ "
Anka się do mnie dołączyła . Ludzie się na nas gapili jak na wariatki , ale mi to nie przeszkadzało wiedziałam , że mam talent .
- Podniosłaś brzmienie na korzyść ci to idzie - pochwaliła mnie przyjaciółka
- Zaśpiewajmy to jeszcze raz - zaproponowałam . Śpiewałam i nagle zauważyłam ... ALEKSA . Przechodził przez park z jakąś dziewczyną , na początku jej nie poznałam, ale potem już byłam pewna . Milena . Nie wiem co się stało, ale zaczęłam śpiewać tą piosenkę dla Aleksandra . Świat wyparował do góry i widziałam tylko jego . Trochę się zmieszał . Mila patrzyła na niego z zazdrością i po chwili uciekła wkurzona. Zeskoczyłam z ławki i znowu nie wiem dlaczego pobiegłam za nią . Wszyscy ludzie skierowali na nas wzrok , Aleks też.
- Milena ! Zaczekaj ! - krzyknęłam
- Na co mam czekać ? Zabierasz mi chłopaka ! - wciekła się .
- Chłopaka - parsknęłam śmiechem . Puszczalska Milena , zawsze w markowych ciuchach , chuda jak patyk i kapryśna chodziła z moim przyjacielem. Hahahah nigdy bym nie przypuszczałam, że Aleks będzie z taką idealną laską.
- Tak Aleksander i ja jesteśmy razem . Prawda kotek ? - wyszczerzyła zęby z tej wytapetowanej buźki.
- Ttt .. Tak oczywiście - uśmiechnął się sztucznie
- Widzisz . Nie odbijaj mi chłopaka. W ogóle ty nie jesteś na jego poziomie , jesteś taka przeciętna
Zaraz chyba wybuchnę śmiechem haha .
-Przeciętna tak ?
- Tak, bo jesteś taka prosta i totalnie nie swag
- No proszę Cię hahha Milena czyli jestem ,, Totalnie nie swag " - zaakcentowałam - Sorry ,, Swaggerko " może ja nie chcę być taka . Sorki Gwiazdeczko
- Dziewczyny proszę przestańcie się kłócić odezwał się Aleks .
- Misiu to ona zaczęła - zrobiła smutną minkę
- Już dobrze Milenko spójrz tam jest taki ładny butik z markowymi ubraniami , zostaw mnie na chwilę samego z Laurą i wybierz sobie coś ładnego z tamtąd - rzekł
-Oj no dobrze kotku - uśmiechnęła się i poszła.
Nareszcie .
- Laura chciałbym Cię prosić, abyś się nie wtrącała w moje sprawy z Mileną - poprosił
- Ja się nie wtrącam tylko nie rozumiem jak możesz chodzić z taką idealną laską . Ona jest w tej elicie tych co się oceniają po wyglądzie i markowych rzeczach - skwitowałam
- Zrozum mnie , chyba dalej jesteś moją najlepszą przyjaciółką ?
- Oczywiście ty na pewno jesteś moim naj przyjacielem, ale nie jestem pewna czy ja twoją ?
- Jesteś - powiedział , a ja poczułam ulgę.
- Dobrze , mów, bo ci przerwałam
- Idzie gimbaza , a ja też chcę mieć tam przyjaciół z klasy i nie być nikim. Szczerze nienawidzę Mileny, ale ona jest już popularna w tej gimbie, bo przychodzi tam do siostry . A ja muszę się wkręcić w te towarzystwo. Rozumiesz ?
- Tak , a właściwe to nie .Moim zdaniem powinni Cię akceptować takiego jakim jesteś , a nie sztucznego . Zresztą rób jak chcesz , twój wybór tylko nie wpadnij w złe towarzystwo .- powiedziałam co myślę.
- Ok , mam nadzieje , ze kiedyś zrozumiesz . Pa
- Pa - odeszłam w stronę Anny .
- Lala ! - zawołał Aleks
- Tak ?
- Trzymaj się przyjaciółko - przytulił mnie . Tego właśnie potrzebowałam .
...................................................................
Piszcie co sądzicie . Jestem gotowa na hejty . A ciąg dalszy nastąpi już wkrótce.
Marti XD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz