poniedziałek, 13 kwietnia 2015
II rozdział
Nadal nie rozumiałam Aleksa . Na zakończeniu roku mówił, że to koniec naszej przyjaźni a teraz, że niby dalej się przyjaźnimy . Nie rozumiem , nie wyrabiam i nie ogarniam jego reszty świata. Są wakacje a tata wymyślił żebym pracowała u niego w hotelu czasem jako piosenkarka a czasem kelnerka. Zgodziłam się , spodobał mi się mój pomysł .Natalia , Anna, Weronika i taka Zuza miały spróbować ze mną. Dziś zaczynam . Usłyszałam mój sygnał sms-a
Anna : Hej , na którą mamy mamy być w tym hotelu ?
Ja : Zbieraj się za 15 min na miejscu
Anna : Oki :*
***********************************************************************************
- Wow ! Ten hotel jest taki duży - podziwiała Wera
- Wiem cudowny i ma aż 5 gwiazdek - oznajmiła Natka
- Dziewczyny ! - usłyszałam głos taty
- Idę już idziemy ! - krzyknęłam i podbiegłyśmy
- Posłuchajcie mnie - mówił - Chcę żeby goście byli zadowoleni . Teraz tak kto co bierze? Mamy pianino , perkusję i gitary : elektryczną i basową.
- Ja wezmę gitarę elektryczną i mogę śpiewać pierwszy głos ? - spytałam
- Dobrze - rzekł tata
- Ja chcę bas - powiedziała Natalia
- A ja pianino i chórki - rzekła Anna
- To ja wezmę no niech będzie ta perkusja - marudziła Zuza
- A ja ? Chórki - powiedziała obojętne Werka
- Możesz jeszcze jedną gitarę jak chcesz ? - zaproponował tata
- Ok chcę - ucieszyła się Wera
Weszliśmy na scenę w lekkim stresie , zawsze tak miałam przed każdym występem , ale kochałam to co robię.
- Dzień dobry wszystkim ! Nazywam się Laura jestem córką właściciela tego hotelu , a to moja siostra Natalia oraz moje koleżanki Anna, Weronika i Zuza. Zaśpiewamy i zagramy naszą nową piosenkę ,, This is life " - zaprezentowałam nas.
Ludzie przywitali nas oklaskami.
Gdy śpiewam zapominam o wszystkich moich zmartwieniach .--------------------------
I znowu jak skończyłyśmy brawa ;) Zeszłam ze sceny i narzuciło mi się od razu wokół mnie pełno chłopaków . Why ?! What ?! I am beautiful ? No , I not .
- Hejka laseczko dasz mi swój autograf albo lepiej numer ? Może się kiedyś spotkamy ?? - podrywali mnie .
- Sorki , może kiedyś . - nie chciałam być nie grzeczna.
Za to Natka tym razem specjalnie podwinęła sposób Gabi - nałożyła na siebie tonę tapety i założyła krótką spódniczkę oraz seksowną bluzkę ta, że jej pół biustu było widać . Natalia miała małe poczucie samo wartości . Chciała błyszczeć gdy ja straciłam się z widzenia wszyscy chłopcy podbiegli do Natki . Natka ma chłopaka , ale się ostatnio pokłócili , ona widziała, że ten koncert będzie w telewizji i chciała żeby Miłosz ( bo tak się nazywał ) był zazdrosny. Nie pochwalam sposobu mojej siostry , a Gabrysia z tym przesadza.
- Elo ślicznotko - usłyszałam jak podrywali Natkę.
- Hejka , chcecie mój numer ? Z chęcią się spotkamy .- odpowiedziała innym głosem .
- Pewnie.- uśmiechnął się zawadiacko.
W drzwiach zauważyłam Miłosza, stał tam zasmucony patrząc na Natalię tak jakby poczuł, ze ją prawie stracił.Podeszłam do niego.
- Hej - przywitałam się chłodno.
- Cześć- odparł.
- Przyszedłeś do Natki ?
- Tak- rzekł- Ale chyba już jej nie jestem jej potrzebny,lepiej pójdę
- Nie ! Zostań.
- Przecież ona doskonale się bawi , ma tyle chłopaków wokół siebie, ja jej nie jestem potrzebny- spuścił głowę.
- Miłosz, bo widzisz, ona chce abyś był zazdrosny i się nią więcej zainteresował. Nie możesz się poddać, zawalcz o nią , pokaż jak Ci na niej zależy- poradziłam
- Naprawdę ? Powiedz tylko jak taka mała osoba może widzieć to o miłości, a nie byłaś zakochana ? - zdziwił się
- Uwierz, że byłam i dużo marzę.- stwierdziłam
- Mhm, idę
- Idź, ona tego potrzebuje
Przyglądałam się tej sytuacji z boku. Natala wypisująca numery i zachowująca się nie naturalnie i nagle Miłosz.
- Sorry, sory , przepraszam was chłopcy, ale Natalia jest moja! - krzyknął Miłosz.
- Stary- klepnął go jeden z nich - Nie widzisz, że tu każdy by chciał, aby taka laska była jego.
- Miłosz ? Co ty wyprawiasz?- zaskoczyła się
- Pokazuję Ci, że jesteś dla mnie bardzo ważna i nie mogę dłużej się z tobą kłócić, bo cię kocham - patrzył jej prosto w oczy a ona mu , jakby nie było reszty świata.
- Miłosz- rozpłakała się ze szczęścia- ja Ciebie też
Pocałowała go tak przy wszystkich, a oni gapili się na nich jak na jakiś cud. Chłopcy sobie poszli. Moja siostra i Miłek poszli również trzymając się za ręce szczęśliwi. Pomogłam im , a dlaczego sama sobie nie mogłam pomóc ? Tego nie wiem.
*******************************************************************************
Taki krótszy moment, gotowa na hejty. Zaraz zaczynam pisac kolejny rozdział , ale mam tez szkołę
Marti XD
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz