Pomiędzy Natką i Miłoszem doskonale się układa , zazdrościłam im takiego szczęścia. Chciałam żeby mnie to spotkało, a Aleks dalej umawia się z tą ,, Milenką". Szczerze jej nienawidzę. Wczoraj spotkałam ją na rynku w ,, Laleczce " z jej bff Stephanie z Anglii.
Szłam za nimi i podsłuchiwałam.
- Widziałaś tą koleżankę Aleksanderka . Nie ogarniam jak taki koleś z górnej półki może zadawać się z kimś z podziemia - parsknęła śmiechem
- Też choć wiesz ta Laura no nie, że on Cię nie kocha , ale wyczuwam w niej pewne zagrożenie - mówiła myśląc - Ona zna go od dzieciństwa i jest szczera i naturalna , i normalna
- No właśnie kto by mógł się zadawać z takim kimś - poniżała mnie
- Sądzę, że Aleks
- Pfff. .. Steph ty już lepiej nic nie mów, bo bredzisz głupoty- parsknęła Milena.
Nie chciałam już jej dalej słuchać, straciłam ochotę na oglądanie ciuchów i zmierzyłam w kierunku domu . Zaczął padać deszcz , założyłam kaptur i podgłośniłam muzykę z mp4 na maxa. Zapatrzona w krople deszczu wracałam, płakałam i ja , i niebo. Wokół przechodziło pełno zakochanych par, chłopak przytulał dziewczynę do siebie pod parasolkę, żeby nie zmokła. Chciałam bym , aby ktoś kiedyś się tak o mnie zatroszczył .Przystanęłam na chwilę , nie mogłam w to uwierzyć ,, GABA ?! Z KIM ONA IDZIE "
- Gabrysia! - krzyknęłam w jej stronę, ona odwróciła się i udała, że mnie nie zauważyła. No to się panna dowie ! Ona ma 10 lat , a spotyka się potajemnie z chłopakiem. W domu nikogo nie było, przynajmniej tak mi się zdawało dopóki nie zauważyłam Bartka i Sylwka przy kompie, znowu grali w Minecrafta . Tak wyglądał ich każdy dzień , no prawie. Czasem wychodzili na plac, ale rzadko.
- Wiecie gdzie jest Gabrysia ? - spytałam
- Gdzieś poszła, nie wiem czy wróciła - odpowiedział obojętnie Bartek.
- Aha, zobaczę jak was ona nie obchodzi - stwierdziłam i pobiegłam do pokoju Gabi. Uchyliłam drzwi i zobaczyłam siedzącą Gabrysię, która czytała książkę. Gabrysia i książka w jednym zdaniu brzmiały dziwnie. Jak ona coś w ogóle czytała to tylko katalogi z ubraniami i gazety typu ,, Bravo ".
- Widziałam Cię dziś- rzekłam
- Proszę tylko nic nikomu nie mów ! Nikomu, rodzicom twoim czy moim koleżankom , nikomu ! Błagam Cię siostra , zrób to dla mnie ! - podskoczyła na łóżku cała przejęta
- Ok , nic nie powiem jak ty mi powiesz kto to był i o co chodzi -wyciągałam z niej informacje
- To jest Dominik , mój przyjaciel...- spuściła głowę
- Więc w czym problem ?
- No bo.... on jest trochę dziwny....
- To znaczy ?
- Przy innych traktuje mnie jak powietrze lub mnie wkurza, a gdy jesteśmy sami jest miły i chyba coś pomiędzy nami jest , albo przynajmniej w mojej strony ...
- No no no Gabrysia
- No co ?! Ty tez się chyba zakochałaś w Aleksie , to dziwne . Czyli już chyba nie ma przyjaźni damsko-męskiej , wszystkie kończą się miłością lub wrogością. Dlaczego Laura ?! - miała łzy w oczach
- Sister , czemu płaczesz . Nie masz powodu. Wybór zależy tylko od nas , czy wyniknie z nas coś więcej czy się poddamy bądź będzie tak jak dawniej,ale możliwe, że w tym przypadku wszyscy będziemy cierpieć. - rozważałam - Nikt nie zna odpowiedzi, poza tym mamy całe życie przed sobą, uśmiechnij się.
Uśmiechnęła się trochę sztucznie .
- nic nikomu nie powiesz ? Obiecujesz ?
- Słowo Lali hehe - przysięgłam - Obiecuję .
Przytuliłam mocno moją gwiazdeczkę.
- Zaśpiewasz ze mną ? - spytałam
- Pewnie sis - uśmiechnęły się jej zapłakane oczy
Zaśpiewałyśmy piosenkę ,, I will love again " była ciężka , ale cudna . Gabrysia również pięknie śpiewała, nie zajmowała się tym zbyt często poza domem . W domu gdy tylko mogła to grała na gitarze i śpiewała by wydobyć z siebie wszystkie emocje .
- Właśnie dlatego kocham muzykę, bo to jedna miłość, bez smutku- zdradziła a ja się z nią zgodziłam .
Gabrysia się zmieniała na lepsze ostatnio, często była przemądrzała, ale ostatnio stawała się coraz bardziej dojrzała jak na 10 - latkę.
- Dziewczyny słychać was aż na dworze - w drzwiach ukazał się ALEKS.
- Hej - przywitała się Gabrysia
- Zabiorę Ci Laurę na chwilę , ok ?
- Spoko, i tak już miała iść
Po co Aleks tu przyszedł ? Dlaczego ? Czego chciał ? Przeszliśmy do mojego pokoju.
- Ładnie śpiewałyście , dawno już twojego głosu nie słyszałem - uśmiechnął się szelmowsko.
- Bo straciłeś ze mną dobre kontakty- mruknęłam
- Nie straciłem
- Po co przyszedłeś ?
- Tak po prostu , już nie mogę odwiedzić swojej najlepszej przyjaciółki?
- Oczywiście , że możesz , ale przecież twierdzisz, że my już nie jesteśmy przyjaciółmi- sprzeciwiłam
- Laura, jesteśmy byliśmy i będziemy . Przyzwyczaisz sie do Mileny . Przecież jesteśmy przyjaciółmi nie parą , prawda ? odpowiedział i spytał ironicznie
- Tak , wiem
- To może co byś powiedziała na małą wycieczkę jutro ? Rowerami tylko ty i ja jak kiedyś ?- zaproponował
- Pewnie ! - rzuciłam się Aleksowi w ramiona, uśmiechnął się
- Super ! To jutro wpadnę po ciebie o 10 , ok ?
Kiwnęłam głową.
- Dobra super, a teraz już lecę - pomachał mi
- Bye ! Do zobaczyska przyjacielu ! - podskoczyłam
Cieszyłam się, że Aleks, taki ,, Aleks " jak zawsze wrócił . Już nie mogłam się doczekać na ten wypad, tak jak za dawnych czasów po polach , łąkach latać . Szczęśliwa, lecz zazdrosna .
Marti XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz